Aspiryna czy wierzba?

Aspiryna – najpopularniejszy lek na świecie (znalazł nawet swoje miejsce w Księdze Rekordów Guinessa!) uznany za przełomowe odkrycie, którego w 1897 roku dokonał Felix Hoffman. To właśnie jemu po raz pierwszy udało się uzyskać stabilny kwas acetylosalicylowy czyli aspirynę w czystej postaci. Mało kto jednak wie, że historia prowadząca do jej otrzymania była dość zawiła i zaczęła się od…wierzby, a dokładniej jej kory…

Kora wierzby – remedium sprzed tysięcy lat

Już wieki temu starożytni lekarze zdawali sobie sprawę z właściwości leczniczych roślin. Podobnie było z wierzbą, którą zalecali na dolegliwości bólowe. Identyczne receptury przeciwbólowe stosowali Egipcjanie i Indianie Ameryki Północnej, którzy zalewali wrzątkiem korę wierzbową i używali po pewnym czasie. Hipokrates z kolei zalecał ekstrakty z surowca nie tylko przeciwbólowo, ale i w celu obniżenia gorączki. Lecznicze właściwości wierzby znał także Galen i Dioskorydes, jednak zdecydowanie więcej doniesień na jej temat odnaleźć można w dziełach medycznych pochodzących z okresu wielkich odkryć geograficznych, które wspominają ekstrakty z kory wierzby jako remedium na gorączkę w malarii, a także środek o działaniu ściągającym. A co z późniejszą medycyną ludową? Ta również doceniła korę wierzby jako środek przeciwbólowy leczący reumatyzm, podagrę, choroby infekcyjne i, jak dowiodły badania naukowe, bardzo słusznie! 🙂

Badania nad korą wierzby

Pierwsze badania nad działaniem kory wierzby podjął w połowie XVIII wieku pewien angielski proboszcz. Trwały one kilka lat i obejmowały grupę 50 pacjentów z przewlekłymi stanami zapalnymi. Sproszkowana kora wierzby okazała się efektywna w swoim działaniu, co od razu zwróciło uwagę świata nauki. Po drodze do „Bayerowskiej” aspiryny miały miejsce jeszcze różne inne dokonania, od izolacji salicyny z kory wierzby, poprzez odkrycie chemicznej struktury kwasu salicylowego, jego późniejszej syntezy i ostatecznie uzyskaniu kwasu acetylosalicylowego. To w bardzo wielkim skrócie droga od wierzby do aspiryny. Ale czy to oznacza, że z chwilą pojawienia się białej tabletki wierzba stała się tą gorszą wersją i nie możemy jej stosować? Czy w ogóle istnieją jakieś różnice w ich działaniu?

Wierzba czy aspiryna – która lepsza?

Kora wierzby zawiera całą gamę związków czynnych, z których za najważniejsze uznaje się glikozydy fenolowe, m.in. salicynę i salikortynę. Związki te łatwo rozpadają się w przewodzie pokarmowym, uwalniając alkohol salicylowy, który dopiero w wątrobie utlenia się do kwasu salicylowego, który działa tak samo jak aspiryna, a zatem wywiera efekt przeciwbólowy, przeciwgorączkowy i przeciwzapalny. Mimo, że kora wierzby działa wolniej niż kwas acetylosalicylowy, skutki jej działania utrzymują się dłużej i wywołuje ona mniej działań niepożądanych. Przede wszystkim stosowanie przetworów z kory wierzby, a będą to głównie odwary, nie wywołuje krwawień z żołądka, które są najgroźniejszym działaniem ubocznym aspiryny. Dzieje się tak dlatego, że jak wspomniałam już wcześniej kwas salicylowy powstaje dopiero w wątrobie, czyli żołądek pozostaje nietknięty 😉 Niektórzy badacze twierdzą, że zawartość salicyny i jej pochodnych jest w surowcu zbyt mała, aby wywierać działanie podobne do aspiryny i dopatrują się tutaj synergizmu z innymi zawartymi w surowcu związkami, m.in. polifenolami. Tak czy inaczej wiele firm produkuje naturalne preparaty z kory wierzby. Prowadzone są także badania nad pozyskiwaniem odmian szczególnie bogatych w glikozydy salicylowe.

Dla kogo kora wierzby, dla kogo nie?

Bez wątpienia kora wierzby to dobra alternatywa dla wszystkich cierpiących na wrzody czy podrażnienia żołądka, ale i dla tych, którzy poszukują naturalnych form walki z bólem, reumatyzmem i przeziębieniem. Jeśli chodzi o przeciwwskazania, to są one podobne jak w przypadku aspiryny: ciąża, okres karmienia piersią, uczulenie na salicylany lub leki z grupy niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ), dzieci poniżej 18. roku życia – zgodnie z zaleceniami Europejskiej Agencji Leków, jednak często pojawiają się rozbieżne informacje na ten temat, np. poniżej 12. lub 16. roku życia. Tak duża ostrożność wynika z możliwości wystąpienia zespołu Rey’a – warto o tym pamiętać, bo podobne zalecenia dotyczą aspiryny.

Jak zażywać korę wierzby?

W lecznictwie wykorzystywane są głównie dwa gatunki wierzby – najpopularniejsza wierzba biała (Salix alba) oraz wierzba purpurowa (Salix purpurea). Co do zażywania – mamy dwie możliwości. Albo zaopatrzymy się w korę wierzby (lub np. gotowe tabletki) w aptece lub sklepie zielarskim, albo sami zbierzemy korę, ale o tym za chwilę. Najodpowiedniejsza formą przyjmowania kory wierzby, (jak w przypadku wszystkich twardych surowców typu korzenie, kłącza i właśnie kora) będzie odwar. Dobowa dawka to 12 g surowca, co odpowiada 240 mg glikozydów fenolowych w przeliczeniu na salicynę. Dawka ta została wyznaczona doświadczalnie w badaniu z udziałem pacjentów z dolegliwościami bólowymi. A zatem około 4 g surowca zalewamy 200 ml zimnej wody i gotujemy pod przykryciem 15 min, odstawiamy na następne 15 min, cedzimy, pijemy 3 razy dziennie (dawkowanie z preparatu wiodącego polskiego producenta leków ziołowych ;)) Niektóre ze źródeł podają jednak, że najefektywniejsze działanie uzyskuje się przy przyjmowaniu 240 mg w dwóch dawkach podzielonych. 

Jak zbierać korę wierzby?

Istnieją różne szkoły co do zbioru kory wierzby. Jeden ze sposobów polega na zrywaniu wiosną kilkuletnich gałązek o średnicy 2-3 cm i ściąganiu z nich kory – wystarczy w jednym miejscu naciąć ją wzdłuż, a następnie podważać i zdejmować. Surowiec należy suszyć w temperaturze pokojowej w przewiewnym miejscu.

Moim zdaniem…

Pacjentów zainteresowanych korą wierzby w aptece nigdy nie było zbyt wielu (zapewne kierują się prosto do zielarskiego 😉 ). Natomiast kilka znanych mi osób, które zdecydowały się na jej stosowanie (głównie ze względu na wrzody) zgodnie przyznaje, że przy regularnym stosowaniu, w przypadku przewlekłych dolegliwości bólowych (jak np. reumatyzm) działa bardzo skutecznie. Trochę inaczej będzie w sytuacji, kiedy chcemy doraźnie przyjąć lek przeciwbólowy, którego zadaniem jest szybkie złagodzenie bólu. W takim pojedynku kora wierzby raczej przegra, efekt przeciwbólowy nie będzie tak szybki jak przy aspirynie (doliczając czas potrzebny na przygotowanie odwaru, jeśli nie dysponujemy tabletkami 😉 Niemniej kora wierzby to bardzo cenny surowiec, który wykorzystać możemy jeszcze na wiele innych sposobów, ale o tym niebawem… 🙂


Źródła:

  1. http://www.umm.edu/health/medical/altmed/herb/willow-bark
  2. Shara M,  Stohs SJ Efficacy and Safety of White Willow Bark (Salix alba) Extracts.Phytother Res. 2015 Aug;29(8):1112-
  3.  http://www.panacea.pl/articles.php?id=170
  4. http://www.panacea.pl/articles.php?id=11
  5. http://www.panacea.pl/articles.php?id=46

 

Twoja Ocena Artykułu: 25 1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars