- Rezekcja przezcewkowa prostaty (TUR) jest najskuteczniejszą metodą leczenia przewlekłego zapalenia prostaty/zespółu przewlekłego bólu miednicy (CP/CPPS), z 88% odsetkiem odpowiedzi klinicznej.
- Połączenie alfa-blokerów z palmetto (sok z owoce Serenoa repens) daje najlepsze wyniki wśród terapii farmakologicznych – 80% odpowiedzi i poprawa o 10,7 punktu w skali NIH-CPSI.
- Dodanie antybiotyku do alfa-blokerów nie przynosi korzyści w przypadkach bez infekcji bakteryjnej.
- W 76% przypadków operowanych znaleziono kamienie prostatyczne, a przewlekłe zapalenie potwierdzono histologicznie we wszystkich próbkach.
Co to jest przewlekłe zapalenie prostaty/zespół przewlekłego bólu miednicy?
Przewlekłe zapalenie prostaty/zespół przewlekłego bólu miednicy (CP/CPPS) dotyka od 2% do 10% mężczyzn na świecie. Schorzenie to powoduje długotrwały dyskomfort w okolicy miednicy, ale brakuje ujednoliconych schematów leczenia. Badanie skupiło się na porównaniu czterech metod terapeutycznych, aby ustalić hierarchię skuteczności.
Metodyka badania
Analizowano dane 200 dorosłych mężczyzn z CP/CPPS, podzielonych na cztery grupy po 50 pacjentów każda. Pacjenci mieli co najmniej 10 punktów w całkowitej skali NIH-CPSI i co najmniej 4 punkty w ocenie bólu, bez infekcji bakteryjnej. Leczenie trwało 12 tygodni, a głównym kryterium skuteczności była poprawa o co najmniej 6 punktów w skali NIH-CPSI.
Porównywane terapie
- Monoterapia alfa-blokerami.
- Alfa-blokery z antybiotykiem.
- Alfa-blokery z palmetto (wyciąg z owoców Serenoa repens).
- Rezekcja przezcewkowa prostaty (TUR).
Wyniki leczenia
Różnice w skuteczności między grupami były znaczące (p < 0,001). TUR osiągnęła najwyższą efektywność z 88% odsetkiem odpowiedzi klinicznej i średnią poprawą 15,7 punktu w skali NIH-CPSI. Kombinacja alfa-blokerów z palmetto była najlepsza wśród terapii lekowych – 80% odpowiedzi i poprawa o 10,7 punktu.
Monoterapia alfa-blokerami dała poprawę o 6,5 punktu, a dodanie antybiotyku tylko o 6,7 punktu – różnica nieistotna statystycznie (p = 1,000). Wszystkie metody były dobrze tolerowane, z odsetkiem działań niepożądanych 18–30% (p = 0,234).
Badania histopatologiczne
W 100% przypadków po TUR potwierdzono histologicznie przewlekłe zapalenie prostaty. Kamienie prostatyczne stwierdzono w 76% preparatów, co wskazuje na ich częsty udział w patogenezie.
Zalecenia kliniczne
Badanie proponuje hierarchię leczenia CP/CPPS: TUR dla opornych przypadków jako najskuteczniejsza opcja, a alfa-blokery z palmetto jako optymalna terapia farmakologiczna. Dodawanie antybiotyków w niebakteryjnym CP/CPPS nie jest uzasadnione. Wyniki wspierają aktualizację wytycznych, podkreślając racjonalne stosowanie antybiotyków i fitoterapeutyków.
Autorzy i publikacja
Badanie przeprowadzili Mert Başaranoğlu, Ahmet Alper Özdeş, Mustafa Sesli i Erdem Akbay z tureckich ośrodków urologicznych. Opublikowano online przed drukiem w grudniu 2025 w czasopiśmie „Prostate” (DOI: 10.1002/pros.70114).
Źródło: Oryginalny artykuł
Komentarze czytelników 3
To świetny artykuł, bo wreszcie ktoś rzetelnie podszedł do tematu tej przypadłości. Mam jednak pytanie do autorów – czy ta drabina leczenia uwzględnia również zmiany w diecie i fizjoterapię uroginekologiczną? Z mojego doświadczenia wynika, że farmakologia to tylko połowa sukcesu, a bez odpowiednich ćwiczeń mięśni dna miednicy ból wraca niemal natychmiast po odstawieniu leków. Czy planujecie rozwinąć ten wątek w kolejnych tekstach, czy może jest gdzieś dostępna bardziej szczegółowa rozpiska dla pacjentów opornych na standardowe antybiotyki?
Walczę z tym paskudztwem od trzech lat i szczerze mówiąc, dopiero zmiana trzeciego urologa przyniosła mi jakąkolwiek ulgę. Przeszłam przez długą serię antybiotyków, które kompletnie zniszczyły mi jelita, a ból wcale nie ustępował. Dopiero włączenie leków rozluźniających mięśnie i regularne wizyty u fizjoterapeuty dały efekty, na które czekałam tak długo. Szkoda, że wciąż tak mało mówi się o tym, że problem często leży nie tylko w infekcji, ale w permanentnym napięciu mięśniowym, które trzeba rozpracować manualnie, a nie tylko tabletkami.
Ciekawym uzupełnieniem do tego zestawienia jest rola psychosomatyki, o której rzadko wspomina się w gabinetach lekarskich. Ostatnie badania coraz wyraźniej wskazują, że przewlekły stres nasila odczuwanie bólu w obrębie miednicy, tworząc błędne koło napięcia. Warto wiedzieć, że techniki relaksacyjne oraz uważność potrafią znacząco obniżyć skalę bólu u pacjentów, u których konwencjonalne metody zawiodły. Dobrze, że powstają takie artykuły, które systematyzują wiedzę, bo pacjenci z tym schorzeniem często czują się zagubieni w gąszczu sprzecznych informacji dostępnych w internecie.
💬 Co sądzisz? Podziel się swoją opinią
Twój komentarz zostanie opublikowany po moderacji. Adres email nie będzie widoczny.