- Bifidobacterium longum i B. infantis to pierwsze bakterie kolonizujące jelita niemowląt i wspierające ich rozwój oraz odporność.
- Dotychczasowa wiedza opierała się głównie na szczepach z bogatych krajów, pomijając różnorodność z regionów o niższych i średnich dochodach.
- Nowa globalna baza zawiera 4098 wysokiej jakości genomów z 48 krajów i zwiększa reprezentację szczepów z uboższych regionów nawet 17-krotnie.
- Odkryto wyraźne różnice geograficzne i metaboliczne między szczepami, co podważa uniwersalność obecnych probiotyków.
Bakterie z rodzaju Bifidobacterium odgrywają ważną rolę w pierwszych tygodniach życia dziecka. Pomagają w prawidłowym rozwoju układu pokarmowego, wspierają dojrzewanie odporności i chronią przed niepożądanymi drobnoustrojami. Szczególnie istotne są gatunki Bifidobacterium longum oraz B. infantis, które należą do pierwszych kolonizatorów jelita niemowlęcia.
Znaczenie pierwszych bakterii w jelitach dziecka
Oba wymienione gatunki uznaje się za kluczowe dla prawidłowego rozwoju niemowląt. Ich obecność wpływa na wzrost dziecka, kształtowanie się układu odpornościowego oraz odporność na infekcje. Brak tych bakterii we wczesnym okresie może prowadzić do zaburzeń w funkcjonowaniu jelit i większej podatności na choroby.
Braki w dotychczasowej wiedzy naukowej
Dotychczasowe badania genomowe skupiały się głównie na szczepach pochodzących z krajów wysokorozwiniętych. W rezultacie naturalna różnorodność bakterii krążących w krajach o niższych i średnich dochodach pozostawała słabo poznana. Taka nierównowaga utrudniała tworzenie skutecznych rozwiązań probiotycznych dla dzieci z różnych regionów świata.
Największa globalna baza genomów bakterii jelitowych
Naukowcy stworzyli obszerną bazę zawierającą 4098 wysokiej jakości genomów pochodzących z 48 krajów. Dzięki temu reprezentacja szczepów z krajów o niższych i średnich dochodach wzrosła od 12 do 17 razy w porównaniu z wcześniejszymi zbiorami. Analizy filogenomiczne i funkcjonalne pozwoliły na precyzyjne rozróżnienie gatunków oraz zrozumienie ich historii ewolucyjnej.
Różnice między szczepami z różnych regionów
Badania wykazały wyraźne zróżnicowanie geograficzne oraz adaptacje metaboliczne zależne od diety. Szczepy z różnych części świata różnią się pod względem zdolności do wykorzystywania składników pokarmowych. Te odkrycia wskazują, że uniwersalne probiotyki mogą nie być równie skuteczne we wszystkich populacjach.
Kierunki rozwoju przyszłych probiotyków
Wyniki podważają zasadność stosowania obecnych szczepów probiotycznych bez uwzględnienia pochodzenia geograficznego. Naukowcy wskazują na potrzebę tworzenia preparatów dopasowanych do specyfiki lokalnych populacji niemowląt. Taka strategia może w przyszłości poprawić skuteczność interwencji probiotycznych na całym świecie.
Źródło: Oryginalny artykuł
Komentarze czytelników 3
Warto też dodać, że ogromne znaczenie ma kontakt dziecka z naturą od najmłodszych dni. Czytałam niedawno, że dzieci wychowujące się w gospodarstwach rolnych mają znacznie bardziej zróżnicowany mikrobiom niż ich rówieśnicy z dużych miast. Ten kontakt ze zwierzętami i wszechobecną ziemią działa jak naturalne szczepienie, które chroni je przed alergiami w późniejszym wieku. To niesamowite, jak nasz organizm potrafi zaadaptować się do otoczenia, w którym dorastamy. Dobrze, że powstają takie badania, bo świadomość rodziców w tym temacie jest wciąż bardzo potrzebna.
To prawda, że flora jelitowa to temat rzeka. Kiedy urodził się mój syn, przez dwa miesiące walczyliśmy z potężnymi kolkami. Pediatra sugerował wtedy, że to właśnie kwestia niedojrzałości układu pokarmowego i właśnie bakterii, które dopiero kolonizują brzuszek malucha. Przetestowaliśmy chyba z pięć różnych szczepów probiotyków, zanim trafiliśmy na taki, który faktycznie przyniósł ulgę. Fajnie, że nauka w końcu zaczyna patrzeć na to globalnie, bo do tej pory często bazowano tylko na badaniach z krajów zachodnich, co nie zawsze przekładało się na naszą rzeczywistość.
Bardzo ciekawy artykuł. Zastanawiam się, czy te różnice w mikrobiomie wynikają głównie z samej diety matki w trakcie ciąży i karmienia piersią, czy może bardziej z warunków sanitarnych w danym kraju? Moja siostra mieszka w Skandynawii, ja w Polsce i zauważyłam, że lekarze mają zgoła odmienne podejście do wprowadzania posiłków stałych u niemowląt. Czy są może dostępne jakieś konkretne publikacje, które rozwijają ten wątek w kontekście wpływu sposobu porodu na te bakterie? Chętnie poczytam coś więcej w wolnej chwili.
💬 Co sądzisz? Podziel się swoją opinią
Twój komentarz zostanie opublikowany po moderacji. Adres email nie będzie widoczny.