- Dwuwarstwowa powłoka z poliliny i alginianu chroni bakterie probiotyczne przed utratą żywotności podczas liofilizacji i w warunkach żołądkowych.
- Po pokryciu bakterie osiągają wyższą liczbę żywych komórek – około 9,3 log CFU/mg po 24 godzinach wzrostu.
- W symulowanym środowisku żołądka przeżywalność wzrasta z 3,5 do 4,6 log CFU/mg w porównaniu z niepowlekanymi komórkami.
- Powłoka wydłuża stabilność przechowywania w lodówce o około 10 dni, zachowując 5,7 log CFU/mg po 60 dniach.
Problem z tradycyjnymi probiotykami
Wiele suplementów probiotycznych traci znaczną część żywych bakterii podczas przejścia przez przewód pokarmowy. Straty te sięgają często dwóch do trzech rzędów logarytmicznych, zanim bakterie dotrą do jelita. Konwencjonalne preparaty nie zapewniają więc wystarczającej ochrony, co obniża ich skuteczność.
Nowa metoda pojedynczego pokrywania komórek
Naukowcy zastosowali technikę warstwowego nakładania polimerów na pojedyncze komórki bakterii Lactiplantibacillus plantarum C8. Powłokę tworzyły dwie warstwy: polilizyna i alginian. Proces monitorowano za pomocą cytometrii przepływowej oraz mikroskopii elektronowej, co potwierdziło powstanie gęstej i ciągłej osłony wokół każdej komórki.
Korzyści po liofilizacji
Pokryte bakterie lepiej znosiły proces suszenia zamrażaniem. Po 24 godzinach wzrostu osiągały około 9,3 log CFU na miligram, podczas gdy niepokryte komórki osiągały niższe wartości. Powłoka dwuwarstwowa okazała się skuteczniejsza niż powłoki cztero- lub sześciowarstwowe.
Wyższa odporność w warunkach żołądkowych
W symulowanym środowisku żołądka bakterie z powłoką zachowały żywotność na poziomie 4,6 log CFU/mg. Niepokryte komórki osiągały tylko 3,5 log CFU/mg. Różnica ta pokazuje wyraźną ochronę przed kwasowym środowiskiem.
Dłuższa stabilność podczas przechowywania
Po 60 dniach przechowywania w temperaturze 4°C pokryte bakterie zachowały około 5,7 log CFU/mg. Metoda wydłuża okres przydatności preparatu o około dziesięć dni w porównaniu z niepokrytymi komórkami. Dzięki temu probiotyki mogą być dłużej przechowywane bez utraty jakości.
Źródło: Oryginalny artykuł
Komentarze czytelników 3
Bardzo interesujący artykuł. Warto dodać, że podobne technologie wykorzystuje się już w przemyśle spożywczym, na przykład przy produkcji jogurtów funkcjonalnych, gdzie mikroenkapsulacja chroni bakterie przed szkodliwym wpływem środowiska podczas przechowywania na półce sklepowej. To pokazuje, jak blisko jest obecnie medycyna technologii żywności. Takie rozwiązania sprawiają, że nawet jeśli produkt leży w lodówce przez dwa tygodnie, my nadal przyjmujemy żywe kultury bakterii. To świetny przykład na to, jak nowoczesna inżynieria może wspierać nasze codzienne zdrowie w sposób zupełnie niezauważalny dla przeciętnego konsumenta.
Zupełnie się z tym zgadzam, bo sam przez długi czas zmagałem się z problemami trawiennymi i przetestowałem chyba wszystkie możliwe marki dostępne na rynku. Dopiero jak trafiłem na nowoczesne preparaty w formie kapsułek dojelitowych, zauważyłem jakąkolwiek różnicę w moim samopoczuciu. Wcześniej brałem tańsze zamienniki i nie czułem absolutnie nic, jakby to były zwykłe cukierki. Dobrze wiedzieć, że nauka idzie w tę stronę, bo dla nas, pacjentów z wrażliwymi jelitami, takie rozwiązanie to szansa na normalne funkcjonowanie bez ciągłego bólu brzucha.
To brzmi jak naprawdę przełomowe odkrycie. Od lat biorę różne probiotyki i szczerze mówiąc, często zastanawiałam się, czy to w ogóle działa, czy połowa tych dobrych bakterii ginie już w żołądku przez kwas solny. Jeśli ta powłoka faktycznie pozwoli im dotrzeć tam, gdzie powinny, to jakość suplementów diety skoczy niesamowicie do góry. Ciekawi mnie tylko, czy ta technologia nie podniesie drastycznie ceny produktów, bo obecnie dobre probiotyki i tak potrafią kosztować majątek. Czy wiadomo już, kiedy pierwsze takie preparaty trafią do polskich aptek?
💬 Co sądzisz? Podziel się swoją opinią
Twój komentarz zostanie opublikowany po moderacji. Adres email nie będzie widoczny.