- Wysokie spożycie kwasu arachidonowego zwiększa ryzyko nadciśnienia tętniczego – potwierdziły to zarówno badania populacyjne, jak i genetyczne.
- Mechanizm działania polega na pobudzeniu enzymu CYP4A, co prowadzi do nadmiernej produkcji 20-HETE i uszkodzenia naczyń nerkowych.
- W badaniach na szczurach długotrwałe podawanie dużych dawek kwasu arachidonowego powodowało wzrost ciśnienia krwi oraz włóknienie serca i nerek.
- Wyniki wskazują na potrzebę ostrożności przy stosowaniu suplementów z dużą zawartością kwasu arachidonowego oraz na konieczność dalszych badań nad tym szlakiem metabolicznym.
Coraz popularniejsze wśród osób aktywnych fizycznie suplementy z wysoką zawartością kwasu arachidonowego (AA) budzą obawy kardiologów. Najnowsze badanie chińskich naukowców łączy dane z badań populacyjnych, analiz genetycznych oraz eksperymentów na zwierzętach, wskazując na potencjalne zagrożenie dla układu sercowo-naczyniowego.
Co mówią wyniki badań populacyjnych?
Analiza danych NHANES obejmująca kilka tysięcy dorosłych pokazała, że osoby spożywające największe ilości kwasu arachidonowego mają o 26% wyższe ryzyko rozpoznania nadciśnienia tętniczego. Związek ten utrzymywał się nawet po uwzględnieniu wieku, płci i wskaźnika masy ciała.
Dodatkowe potwierdzenie uzyskano dzięki metodzie randomizacji mendlowskiej. Wykazano, że metabolity kwasu arachidonowego, w tym tromboksan oraz związek C20H32O3 związany z 20-HETE, istotnie zwiększają prawdopodobieństwo rozwoju nadciśnienia.
Jak kwas arachidonowy wpływa na ciśnienie krwi?
Kwas arachidonowy jest metabolizowany w organizmie przez enzym CYP4A. W wyniku tej reakcji powstaje 20-hydroksyeikozatetraenowy kwas (20-HETE), substancja silnie obkurczająca naczynia krwionośne. Zwiększona produkcja 20-HETE prowadzi do wzrostu oporu naczyniowego w nerkach i w konsekwencji do podwyższenia ciśnienia tętniczego.
Analiza transkryptomu pojedynczych komórek nerek pacjentów z nadciśnieniem wykazała istotnie wyższą ekspresję genu CYP4A11 w porównaniu z osobami zdrowymi. Oznacza to, że u chorych na nadciśnienie szlak metaboliczny kwasu arachidonowego jest szczególnie aktywny.
Wyniki badań na zwierzętach
W eksperymencie szczury normotensyjne (Wistar-Kyoto) oraz szczury z genetycznym nadciśnieniem (SHR) otrzymywały przez sześć tygodni dietę bogatą w kwas arachidonowy. U wszystkich zwierząt zaobserwowano istotny wzrost ciśnienia skurczowego, rozkurczowego oraz średniego ciśnienia tętniczego.
Badania histologiczne ujawniły obrzęk kłębuszków nerkowych, uszkodzenie cewek oraz nasilone włóknienie zarówno w nerkach, jak i w mięśniu sercowym. Mechanistyczne analizy potwierdziły, że suplementacja AA nasila ekspresję CYP4A1 i zwiększa produkcję 20-HETE, podczas gdy aktywność syntazy tromboksanu pozostaje bez zmian.
Co to oznacza dla osób stosujących suplementy?
Wyniki badania wskazują, że długotrwałe przyjmowanie dużych dawek kwasu arachidonowego może nie być obojętne dla zdrowia układu krążenia. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby już obciążone ryzykiem nadciśnienia lub chorób serca.
Autorzy podkreślają potrzebę dalszych badań klinicznych oraz rozważenia regulacji prawnych dotyczących suplementów diety zawierających wysokie dawki kwasu arachidonowego. Jednocześnie sugerują, że enzym CYP4A i szlak 20-HETE mogą stać się w przyszłości celem terapii przeciwnadciśnieniowej.
Źródło: Oryginalny artykuł
Komentarze czytelników 3
Warto też dodać, że kluczowy w tym wszystkim jest balans między kwasami omega-6 a omega-3. Kwas arachidonowy sam w sobie nie jest naszym wrogiem, bo organizm go potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania, ale współczesna dieta zazwyczaj zawiera go w ogromnym nadmiarze. Jeśli jemy dużo przetworzonej żywności, to ten stan zapalny w organizmie faktycznie może narastać. Warto zadbać o suplementację wysokiej jakości kwasami omega-3, które działają przeciwstawnie i pomagają neutralizować te negatywne skutki, o których piszecie w tekście. To prosty sposób na poprawę profilaktyki zdrowotnej.
Coś w tym musi być. Kilka lat temu, gdy miałem spore problemy z ciśnieniem, lekarz zalecił mi przejście na dietę z dużą ilością ryb i ograniczenie tłustych mięs wieprzowych. Na początku było ciężko, bo jestem fanem tradycyjnej kuchni, ale po trzech miesiącach wyniki poprawiły się znacząco. Nie mówię, że to tylko zasługa ograniczenia kwasu arachidonowego, ale czuję się dużo lżej i nie mam już takich skoków ciśnienia jak dawniej. Warto czasem posłuchać swojego organizmu i przetestować, co nam naprawdę służy, zamiast leczyć się tylko tabletkami.
To bardzo ciekawy artykuł, chociaż trochę mnie zmartwił. Często jem czerwone mięso i zastanawiam się, czy w takim razie powinnam całkowicie z niego zrezygnować, czy może wystarczy po prostu ograniczyć porcje? Czy istnieją jakieś konkretne zamienniki, które mają mniej tego kwasu, a są równie sycące? Nie chcę wpadać w paranoję przy każdym posiłku, ale zdrowie jest dla mnie priorytetem, więc będę wdzięczna za jakąś konkretną wskazówkę dotyczącą diety, bo w internecie jest tyle sprzecznych informacji, że już sama nie wiem, komu wierzyć.
💬 Co sądzisz? Podziel się swoją opinią
Twój komentarz zostanie opublikowany po moderacji. Adres email nie będzie widoczny.