- Azotan może zastąpić mocznik jako źródło azotu niebiałkowego w diecie o wysokiej zawartości paszy objętościowej u owiec bez wpływu na pobranie paszy i profile kwasów tłuszczowych lotnych w żwaczu.
- Suplementacja azotanem obniża stężenie amoniaku w żwaczu i mocznika we krwi, jednocześnie zwiększając poziomy glukozy, triglicerydów i cholesterolu w osoczu.
- Nie stwierdzono wpływu na trawienie składników pokarmowych, bilans azotowy ani metabolizm mocznika i fenyloalaniny.
- Azotany mają potencjał w redukcji emisji metanu jelitowego u przeżuwaczy.
Cel i projekt badania
Badanie skupiło się na ocenie wpływu suplementacji azotanem (NO3–) jako alternatywnego źródła azotu niebiałkowego (NPN) w diecie owiec otrzymujących paszę o wysokiej zawartości włókna. Azotany są znane z potencjału redukcji emisji metanu jelitowego u przeżuwaczy. Przeprowadzono eksperyment z udziałem sześciu kastrowanych baranów rasy suffolk w układzie 2 × 2 krzyżowym, trwającym dwa okresy po 40 dni każdy.
Skład diety i dawki suplementów
Diety zawierały suplementację albo mocznikiem (1,4% suchej masy [DM]), albo czterowodzianem azotanu wapnia (5,8% DM). Każdy suplement dostarczał 32% dziennego zapotrzebowania na białko surowe, co stanowiło 12% suchej masy paszy. Owce otrzymywały dietę bogatą w paszę objętościową, co naśladuje typowe warunki żywienia.
Wpływ na pobranie i strawność paszy
Pobranie paszy oraz strawność składników odżywczych nie uległy zmianie pod wpływem suplementacji azotanem. Obserwowano jedynie tendencję do obniżenia strawności suchej masy (p = 0,075). Bilans azotowy pozostał na podobnym poziomie w obu grupach.
Zmiany w fermentacji żwaczowej
Profile lotnych kwasów tłuszczowych (VFA) w żwaczu nie różniły się między grupami. Suplementacja azotanem znacząco obniżyła stężenie amoniaku azotowego w żwaczu (p = 0,004) oraz azotu w postaci azotanu (p = 0,045). To wskazuje na efektywną redukcję produktów ubocznych fermentacji.
Metabolity w osoczu krwi
Stężenie mocznika azotowego we krwi było niższe przy suplementacji azotanem (p < 0,001). Zwiększyły się poziomy glukozy, triglicerydów i cholesterolu w osoczu (p < 0,001). Nie odnotowano zmian w produkcji mocznika ani metabolizmie fenyloalaniny.
Praktyczne wnioski dla żywienia owiec
Azotan może skutecznie zastąpić mocznik bez negatywnego wpływu na kluczowe parametry żywieniowe. Obniżenie amoniaku i mocznika sugeruje lepszą efektywność wykorzystania azotu. Wyniki wspierają zastosowanie azotanów w celu zmniejszenia emisji metanu przy zachowaniu zdrowia zwierząt.
- Brak wpływu na pobranie paszy i profile VFA.
- Niższe poziomy amoniaku i mocznika.
- Wyższe stężenia glukozy i lipidów w osoczu.
- Potencjał redukcji metanu jelitowego.
Źródło: Oryginalny artykuł
Komentarze czytelników 3
Warto dodać, że metabolizm azotu u przeżuwaczy jest fascynujący nie tylko w kontekście samej wydajności, ale również wpływu na środowisko. Mniej azotu wydalanego z moczem to po prostu mniej amoniaku uwalnianego do atmosfery z obornika, co w dzisiejszych czasach coraz częściej bierze się pod uwagę przy planowaniu gospodarki nawozowej w dużych stadach. Badania nad optymalizacją fermentacji w żwaczu to krok w stronę bardziej ekologicznej hodowli. Dobrze, że powstają takie publikacje, bo świadomość wśród hodowców rośnie i przestajemy patrzeć tylko na koszt paszy, a zaczynamy analizować procesy zachodzące w układzie pokarmowym zwierząt.
Ciekawy artykuł, ale zastanawiam się jak to wygląda w praktyce przy wypasie całorocznym? Czy podawanie azotanów w warunkach polowych jest w ogóle wykonalne bez bardzo drogich systemów dozowania w wodzie? Hoduję małe stado owiec i chętnie dowiedziałbym się, czy przy dobrze zbilansowanym sianie w ogóle warto inwestować w taką suplementację, czy może lepiej skupić się na poprawie jakości samej paszy objętościowej. Czy ktoś z czytelników stosował już takie rozwiązanie u siebie w gospodarstwie i widział realną różnicę w przyrostach masy ciała zwierząt?
Jakiś czas temu eksperymentowałam z dodatkami azotowymi przy moich owcach, kiedy miałam problemy z jakością kiszonki zeszłej zimy. Muszę przyznać, że po wprowadzeniu suplementacji faktycznie zauważyłam poprawę w kondycji zwierząt, a zwłaszcza w ich apetycie, choć na początku bałam się o ich zdrowie. Trzeba jednak bardzo uważać na dawkowanie, bo przy niewłaściwym bilansie łatwo o przedawkowanie, co może być dla owiec groźne. U mnie sprawdziło się to jako rozwiązanie doraźne, kiedy pasza bazowa nie spełniała odpowiednich parametrów białkowych, ale na dłuższą metę wolę dbać o lepsze zakiszenie.
💬 Co sądzisz? Podziel się swoją opinią
Twój komentarz zostanie opublikowany po moderacji. Adres email nie będzie widoczny.