Któż jej nie zna? „Pospolita” w nazwie mówi jasno: wszędzie jej pełno. Charakterystyczna dla klimatu umiarkowanego, w którym czuje się najlepiej. Na naszej rodzimej ziemi spotkać możemy ją praktycznie wszędzie: przydroża, nieużytki, tereny nadrzeczne, wilgotne zarośla. Niegdyś przypisywano jej magiczną moc. W krajach słowiańskich pełniła nie tylko rolę leczniczą, ale i rytualną. Oplatano nią przydrożne krzyże i drzwi, co miało stanowić ochronę przed czarownicami. Natomiast zmarłemu, aby mógł spokojnie odejść do wieczności, a jego duch nie nękał ziemskich istot, kładziono w trumnie, nad głową święconą bylicę…
Kto miał ją w dłoni, ten na pewno wie, że roślina posiada bardzo charakterystyczny, silny zapach. Nie lubią go m.in. kleszcze czy różne inne owady, dlatego będąc na spacerze, w lesie, gdy nie mamy już niczego innego pod ręką można nacierać odkryte części ciała jej pogniecionymi, roztartymi liśćmi. W celach leczniczych pozyskuje się ją wyłącznie ze stanowisk naturalnych. Ziele bylicy obfituje w gorycze, flawonoidy, sole mineralne, organiczne kwasy, a także olejek eteryczny bogaty w cyneol i tujon. Korzeń z kolei, poza olejkiem, zawiera w swoim składzie inulinę – naturalny prebiotyk, żywice, garbniki i triterpeny. Choć w lecznictwie oficjalnym zdecydowanie bardziej doceniania jest i znana bylica piołun, to wykorzystanie „pospolitej”, mniej gorzkiej krewniaczki o nieco słabszym działaniu, jest równie szerokie i przez wielu praktykowane.
Bylica pospolita – działanie i zastosowanie
Z uwagi na fakt, że to roślina goryczowa znacząco pobudza wydzielanie soku żołądkowego oraz żółci. Cenną właściwością jest działanie rozkurczające na mięśnie gładkie zarówno przewodu pokarmowego, szczególnie dróg żółciowych jak i dróg moczowych. Będąc przy układzie pokarmowym nie sposób nie wspomnieć o jej właściwościach przeciwpasożytniczych, które śmiało można określić jako stosunkowo silne. W związku z powyższym przetwory z ziela bylicy będą pomocne wszystkim borykającym się z niestrawnościami, upośledzonym trawieniem, przy nieżytach żołądka i jelit, stanach zapalnych przewodu pokarmowego, dolegliwościach skurczowych, kolkach jelitowych, wzdęciach, pasożytach przewodu pokarmowego i nieprzyjemnym zapachu z ust. Stosować można ją również zewnętrznie, m.in. w formie odwaru, jako dodatek do kąpieli w dolegliwościach reumatycznych, nerwobólach, osłabieniu mięśni, przy ogólnym przemęczeniu.
Kiedy zbierać?
Bylicę pospolitą pozyskujemy jak już wspomniano wyżej wyłącznie ze stanu naturalnego. Zbiorów dokonujemy od lipca do końca września, a zbieramy szczyty młodych pędów. Ważne aby ich nie zgniatać, ponieważ szybko czernieją i tracą swoje właściwości lecznicze. Surowiec powinno suszyć się w temp. otoczenia lub suszarni w temp. do 35 stopni Celsjusza. Przechowujemy w szczelnych pojemniczkach.
Bylica pospolita jako przyprawa
Roślina choć rzadko stosowana w kulinariach doskonale nadaje się jako przyprawa do potraw, zwłaszcza tych ciężkostrawnych. Ma charakterystyczny nieco korzenny aromat i lekko goryczkowaty smak. Dobrze urozmaica smak tłustych mięs (kaczki, gęsi, dziczyzna, wołowina), dań z kapusty oraz roślin strączkowych, a przy okazji ułatwia ich trawienie.
Bylica pospolita – przepisy
- Napar z ziela bylicy pospolitej na trawienie
Łyżkę suszonego ziela bylicy zalewamy wrzątkiem i odstawiamy pod przykryciem na 15-20 min. Zażywamy 2-3 razy dziennie przy dolegliwościach żołądkowych, problemach z trawieniem, osłabionym apetycie.
- Odwar z ziela bylicy pospolitej na spuchnięte nogi
Pół szklanki ususzonego lub kilka garści świeżego ziela zalać 5 l zimnej wody i gotować na niewielkim ogniu pod przykryciem przez ok. 10-15 min. Następnie odcedzić, wlać do miski i moczyć spuchnięte, zmęczone stopy. Odwar można wykorzystać także do kąpieli przy bólach reumatycznych.
- Macerat olejowy z ziela bylicy
Równie korzystne działanie w dolegliwościach bólowych stawów, obrzękniętych nogach i stopach przynosi wsmarowywanie maceratu olejowego przyrządzonego ze świeżego ziela bylicy. Wykonać go można podobnie jak opisywany wcześniej macerat z koniczyny czerwonej.
- Na bylicy pospolitej na trawienielewka z ziela
Około pół szklanki świeżego ziela bylicy zalewamy 0,5 l wódki i odstawiamy w ciemne, ciepłe miejsce na 2-3 tygodnie. Następnie filtrujemy, przelewamy do ciemnych butelek. Zażywamy 2-3 łyżki nalewki dziennie po posiłkach jako środek wspomagających trawienie, działający bakteriobójczo i lekko moczopędnie.
Ciekawe zastosowania bylicy pospolitej
- Ziele bylicy pospolitej odstrasza komary, a włożone do psiej budy likwiduje problem pcheł
- Napar z bylicy dodany do wody bardzo skutecznie czyści szklane powierzchnie, lustra i okna, nadając im piękny połysk.
Środki ostrożności
Sięgając po bylicę pospolitą należy mieć na uwadze, że przyjmowanie jej w zbyt dużych ilościach może powodować zatrucia, dlatego należy trzymać się ściśle zalecanych dawek. Bezwzględnie powinny je unikać kobiety ciężarne i karmiące piersią!

Komentarze czytelników 3
Bardzo ciekawy artykuł, dziękuję za poruszenie tego tematu. Zawsze uważałam bylicę za zwykły uciążliwy chwast, który tylko zaśmieca ogród i roznosi się wszędzie wokół. Czy faktycznie jest ona bezpieczna dla domowych zwierząt? Mam dwa psy, które uwielbiają biegać po działce i trochę się obawiam, czy nie zjedzą czegoś, co może im zaszkodzić. Chciałabym wiedzieć, czy muszę ją usuwać z każdego zakamarka ogrodu, czy mogę zostawić chociaż kawałek dla ozdoby, jeśli nie jest toksyczna dla moich czworonogów. Czekam na odpowiedź.
To świetny tekst, bylica zdecydowanie zasługuje na więcej uwagi niż tylko bycie niechcianym gościem w ogrodzie. Warto dodać, że w dawnych czasach bylica pospolita była powszechnie używana w kuchni, szczególnie jako przyprawa do tłustych mięs, na przykład do gęsiny. Podobno ułatwia trawienie ciężkich potraw, co w tradycji kulinarnej było niezwykle cenione. Dzisiaj niestety prawie nikt o tym nie pamięta, a szkoda, bo to roślina o niezwykle ciekawych właściwościach. Może warto byłoby też opisać w kolejnym artykule, jak prawidłowo zbierać i suszyć tę roślinę, żeby nie straciła swoich wartości.
Zgadzam się, że bylica jest niesłusznie tępiona. U mnie na wsi babcia zawsze suszyła ją i wieszała w pęczkach nad wejściem do domu albo w sieni. Mówiła, że to odstrasza owady i przynosi dobre sny. Kiedyś, gdy miałem potworne problemy z trawieniem po ciężkiej kolacji, namówiła mnie na napar z tego ziela. Muszę przyznać, że byłem sceptyczny, ale faktycznie poczułem ulgę po kwadransie. Od tamtej pory zupełnie inaczej patrzę na rośliny, które wcześniej bezmyślnie wyrywałem jako chwasty. Naprawdę warto zgłębić temat zielarstwa.
🌿 Masz doświadczenie z tą rośliną? Podziel się opinią
Twój komentarz zostanie opublikowany po moderacji. Adres email nie będzie widoczny.