- Passiflora incarnata obniża poziom kortyzolu w ślinie po zabiegu ekstrakcji trzecich zębów trzonowych, podobnie jak midazolam.
- Subiektywne odczucie lęku, mierzone skalami psychometrycznymi, nie różniło się istotnie między grupami.
- Roślina okazała się bezpieczna i nie wywołała istotnych zmian parametrów życiowych podczas zabiegu.
- Passiflora incarnata może stanowić naturalną alternatywę dla benzodiazepin w stomatologii.
Jak działa Passiflora incarnata w stomatologii?
Passiflora incarnata, znana również jako męczennica, od lat jest stosowana jako naturalny środek łagodzący napięcie i niepokój. W badaniu sprawdzono, czy preparat z tej rośliny może pomóc pacjentom, którzy poddają się operacyjnemu usunięciu zatrzymanych trzecich zębów trzonowych. Porównano go z popularnym lekiem uspokajającym midazolamem oraz z placebo.
Do badania zaproszono trzydzieści osób w wieku od szesnastu do trzydziestu pięciu lat, które wymagały zabiegu. Pacjenci zostali losowo podzieleni na trzy równe grupy. Jedna otrzymała placebo, druga midazolam, a trzecia ekstrakt z Passiflora incarnata. Preparaty podano na trzydzieści minut przed rozpoczęciem operacji.
Jak oceniano poziom lęku i stresu?
Przed i po zabiegu pacjenci wypełniali trzy kwestionariusze: skalę Corah, zmodyfikowaną skalę lęku dentystycznego MDAS oraz skalę lęku i depresji szpitalnej HAD. Dodatkowo mierzono tętno, ciśnienie tętnicze oraz wysycenie krwi tlenem w różnych momentach zabiegu.
Ze śliny pobranej przed i po operacji oznaczano trzy markery stresu: kortyzol, aktywność amylazy oraz stężenie białka całkowitego. Wszystkie próbki analizowano w warunkach laboratoryjnych, a wyniki poddano analizie statystycznej z zastosowaniem testów ANOVA i Holm-Sidaka.
Passiflora incarnata skutecznie obniża kortyzol
Po zabiegu poziom kortyzolu w ślinie był istotnie niższy zarówno w grupie otrzymującej Passiflora incarnata, jak i w grupie midazolamu, w porównaniu z grupą placebo. Nie stwierdzono różnic między działaniem Passiflora a midazolamu, co sugeruje podobną skuteczność w obniżaniu stresu biologicznego.
Subiektywne oceny lęku, uzyskane z kwestionariuszy, nie wykazały istotnych różnic między trzema grupami. Oznacza to, że pacjenci czuli się podobnie spokojni niezależnie od tego, jakiego preparatu użyto. Ciśnienie rozkurczowe było nieco wyższe w grupie Passiflora, ale pozostałe parametry życiowe nie różniły się istotnie.
Safety and clinical implications
Badanie wykazało, że Passiflora incarnata jest bezpieczna i dobrze tolerowana przez pacjentów. Nie zaobserwowano działań niepożądanych ani istotnych zmian parametrów życiowych. Wyniki sugerują, że roślina może być użyteczną, naturalną opcją w sytuacjach wymagających redukcji stresu przed zabiegami stomatologicznymi.
Autorzy podkreślają, że Passiflora incarnata nie zastępuje całkowicie leków benzodiazepinowych, ale może stanowić cenną alternatywę dla pacjentów, którzy preferują metody naturalne lub mają przeciwwskazania do stosowania leków syntetycznych.
Źródło: Oryginalny artykuł
Komentarze czytelników 3
Ciekawy artykuł, dobrze wiedzieć, że nauka zaczyna potwierdzać to, o czym mówi się w zielarstwie od lat. Warto dodać, że Passiflora incarnata nie tylko wycisza układ nerwowy przed stresującą sytuacją, ale ma też delikatne działanie rozkurczowe. To może być podwójnie korzystne przy usuwaniu zębów, ponieważ pomaga nieco rozluźnić napięte mięśnie żwaczy, co dla wielu pacjentów jest dużym problemem podczas szerokiego otwierania ust. Oczywiście zawsze trzeba pamiętać o dawkowaniu, bo każde zioło w zbyt dużym stężeniu może przynieść odwrotny skutek, ale jako dodatek do standardowej opieki stomatologicznej wydaje się to być bardzo rozsądnym i obiecującym rozwiązaniem.
Potwierdzam, że ziołowe wsparcie może zdziałać cuda przy tego typu zabiegach. Kiedy usuwałem moje dwie dolne ósemki rok temu, byłem strasznie przerażony, bo naczytałem się w internecie o komplikacjach. Znajoma farmaceutka poleciła mi wtedy preparaty z męczennicą i muszę przyznać, że czułem się dużo spokojniejszy na fotelu dentystycznym. Nie miałem tej typowej paniki w oczach, która zazwyczaj towarzyszy mi u lekarza. Dzięki temu cały proces przebiegł o wiele sprawniej, a ja nie wyszedłem z gabinetu z trzęsącymi się rękami. Naprawdę warto wypróbować takie naturalne metody wyciszenia organizmu przed trudnym zabiegiem.
To bardzo interesujące doniesienie. Miałam usuwaną ósemkę w zeszłym miesiącu i stres był dla mnie nie do zniesienia, chociaż sam zabieg przebiegł szybko. Zastanawiam się, czy taka suplementacja Passiflorą przed wizytą jest w pełni bezpieczna, jeśli przyjmuję na co dzień inne leki na nadciśnienie? Czy ktoś z czytelników konsultował to już ze swoim stomatologiem albo anestezjologiem? Chętnie dowiem się, czy można to łączyć z typowymi lekami przeciwbólowymi, które zazwyczaj przepisuje dentysta po ekstrakcji, bo nie chciałabym sobie zaszkodzić jakimś nieprzewidzianym połączeniem składników.
💬 Co sądzisz? Podziel się swoją opinią
Twój komentarz zostanie opublikowany po moderacji. Adres email nie będzie widoczny.